atak energia skierowana

31 sierpnia miałem pracować od 8 do 17. Zdziwiło mnie że dostałem pracę w sobotę bo to się nie często zdarza. Poszedłem więc do pracy. O godzinie 15 prawie wszystkich zwolniono do domów. Tylko kilka osób zostało. Mi również kazano zostać. W pewnym momencie wszyscy na magazynie opuścili miejsce w którym ja pracowałem. Jakby umówieni nagle pochowali się gdzieś po kątach. Nagle czuję że przepływa przeze mnie jakaś energia. Nogi zacząłem mieć jak z waty. Od razu zorientowałem się, że zostałem zaatakowany na tym magazynie bronią energii skierowanej. Zabrakło kilku sekund abym stracił przytomność. Wiedząc że to atak energii skierowanej szybko postarałem się zmienić miejsce w którym przebywałem. Poszedłem w miejsce w którym znajdował się team leader i o “dziwo” wszystkie dolegliwości nagle znikły. Czułem się doskonale jak tylko opuściłem miejsce ataku energią skierowaną i podszedłem do miejsca gdzie przebywały inne osoby…

oseh-chart

Advertisements

Mariana Maritato

Mariana Maritato’s testimony provides an in-depth account of the many extreme and violent forms of torture that have been inflicted upon her remotely for the past several years, continuing to the present day. Her ongoing ordeal began when she found herself unable to sleep for three continuous days and nights despite trying numerous types of sleeping pills at the highest doses. After a subsequent episode where she felt her brain to be intensely overheating she began to research, and discovered her symptoms to be indicative of microwave radiation poisoning.

Wypadek na magazynie

Jest 24 lipca pracowałem od 14 do 23. Pomijając już to, że gang stalkerzy zawsze gdzieś próbują podejść blisko mnie żebym ich czymś zaczepił czy uderzył. Przez te kilka

miesięcy nigdy im się to nie udało. Zmienili więc dzisiaj taktykę. Akurat dzisiaj kiedy kazano nam składać na magazynie zawiadomienia do asystentów team leadera

każdego zdarzenia niebezpiecznego. Zrobiono to po raz pierwszy tak głośno i wyraźnie. Właśnie w ten dzień jeden z gang stalkerów uderzył mnie paletą podnosząc ją. Dla

mnie Targeta od urodzenia to oczywiste że to wcześniej było zaplanowane. Asystenci team leadera wiedzieli, że dzisiaj dojdzie do incydentu w którym ucierpię. Po

zdarzeniu mam opuchliznę i ranę w pobliżu kolana. Nie zgłaszałem tego bo od razu wiedziałem, że napisali dalszy scenariusz kiedy to zgłoszę. Zresztą widziało to tyle

osób, że nie musiałem niczego zgłaszać… Pracowałem z bólem do 23 co zapewne bardzo ich cieszyło. Na tym magazynie wygląda to chyba tak, że mają stałą ekipę gang

stalkerów i wpuszczają tam jednego Targeta. Zatrudniają go i próbują uszkodzić na wszystkie dostępne im sposoby. Nazwijmy to “hipotezą”…

oseh-chart

Przygotowana wcześniej sytuacja

To dla aktualnych i przyszłych Targetów. Przeczytajcie to uważnie. Był to 10 lipca 2019 roku. Miałem do pracy na 14:00. Wracam ze sklepu spożywczego przed pracą. Idę na piechotę wąską uliczką na którą wjeżdża radiowóz Holenderskiej Policji. Mija mnie zawraca i ponownie mnie mija. Jestem Targetem od urodzenia i od razu mam w głowie myśl dzisiaj w pracy będą próbować pozbawić Cię ciała. Zawsze byłem uczciwy pomimo mk-ultra. Policja o tym dobrze wie i czasem ostrzega mnie w ten sposób i próbuje zastraszyć jednocześnie. Z moim mindsetem bardziej mnie ostrzega niż zastrasza. Tego dnia  pracuje normalnie. Po kilku godzinach podchodzi “team leader” gang stalker i chce żebym pomógł mu przy załadunku palety. Samochód do którego mieliśmy to załadować był wcześniej przygotowany. Wiedzą że od tego podnoszenia pudełek przez 6 miesięcy boli mnie kręgosłup. Przysłali zepsuty samochód w którym musiałem przytrzymywać dość ciężką zepsutą górna klapę. Paleta którą mieliśmy załadować też była wcześniej przygotowana. Bardzo żle zabezpieczona folią pudełka na niej były bardzo luźno. Samochód który przysłali był za niski do doku magazynowego. Więc mi kazali trzymać tą klapę przez co byłem unieruchomiony bo gdybym puścił tą klapę inny pracownik oberwałby nią po głowie. W pewnym momencie przechylili tak ta paletę że ze trzy pudełka 12 kilogramowe powinny spaść na mnie. Jeśli by spadły ja oberwałbym tymi pudełkami do tego spadłbym z tego samochodu na cement jakich metr poniżej. Moim zdaniem zgodnie z prawami fizyki te pudełka powinny spaść na mnie przy takim przechyleniu palety. Pracuje już na magazynie na tyle długo aby to wiedzieć. Coś jednak sprawiło że te pudełka nie spadły. Dzięki temu mi nic się nie stało. Jeszcze raz chce podziękować Aniołom Stróżom. Targeci czytajcie znaki. System tego dnia mnie ostrzegł, że będą próbować czegoś (przejazd radiowozu nieuczęszczaną uliczką)… Mam wokół siebie samych gang stalkerskich cwaniaczków i jestem tego świadom. Nie bójcie się tego, ale ćwiczcie cierpliwość i radość z każdej chwilki. Gang stalkerzy to sprzedajne kreatury systemowe Wy Targetki i Targeci do końca macie pozostać uczciwi… Niech Wszechświat sprzyja Uczciwym Targetom… Namaste

manipulation

team leader – gang stalker

Wczoraj na magazynie o mało nie spadły na mnie pudełka z palety. Sytuacja była dużo wcześniej przygotowana. Organizatorem jej był tzw. team leader na tym magazynie. Widać że to od bardzo dawna gang stalker nękający Targetów. Jego inicjały to w. b. Prześle komuś ze Stowarzyszenia jego fotkę. Miejmy nadzieje że wkrótce powstaną rozwiązania prawne i będziemy sądzić te bezduszne kreatury nękające Nas Targetów. gość już wielokrotnie wysyłał swoich pracowników aby niby to przypadkiem uderzyli mnie pudełkiem. Jest bezduszny i sadystyczny to od razu się czuje… Wczoraj cudem nie odniosłem kontuzji. Dziękuje Aniołowie Stróże… Baza danych Stowarzyszenia dotycząca gang stalkerów ciągle się powiększa. Ten moj tzw. przełożony w. b. to ewidentny gang stalker. Pewnie wielu Targetów na tym magazynie już skrzywdził wyreżyserowanym wypadkiem w miejscu pracy…

gang stalking