Zmieniłem miejsce noclegu. Tym razem był to pewien dworek. Pierwszą noc spędziłem w bardzo chłodnym pomieszczeniu, ale było dość małe i sam laptop trochę je podgrzewał. Pierwszej nocy w ogóle grzejnik w pokoju nie działał. Drugiej nocy jak uznali, że już usnąłem. Włączyli nagle grzejnik. Okazało się, że rura przecieka akurat w punkcie w którym zalewa mi łóżko. Obudziłem się i zgłosiłem to obsłudze. Nie byli zdziwieni za bardzo. Wszystko było ustawione wcześniej. Kiedy powiedziałem, że jakiś systemowy hydraulik chyba tu pracuje. Recepcjonistka nie zareagowała tylko się uśmiechnęła… Ponownie zmieniłem miejsce noclegu (inny adres) i zgadnijcie… Grzejnik i tutaj nie działa w pokoju jest bardzo chłodno. Jeszcze tego nie zgłosiłem bo nie wiem czy warto… Zostaje w Lublinie do środy potem wracam do Holandii.

Lublin jak i inne miasta to mafijna siatka gang stalkerów… Jedna wielka hipokryzja… ale kaska im się zgadza… Dla pieniędzy będą nas torturować i śmiać się Targetom w oczy… Dopóki nie pojawi się wybraniec (raczej masa krytyczna wybrańców) który będzie w stanie zakończyć tą ich bezkarność…

gang stalking