Dzisiaj przyjechałem na urlop do hostelu w Lublinie. Oczywiście z każdej strony otaczają mnie anteny telefonii komórkowej. Pokój całkiem schludny, natomiast z łazienki wydobywa się zapach włosów. Powiedziałem o tym obsłudze. Oczywiście jak to gang stalkerzy przyszli w dwójkę i powiedzieli, że nic nie czują. Zawsze tak robią… Zapach włosów w odpływie wywołuje wymioty na to liczą. Znam już ich procedury… Mieszkałem już w dziesiątkach różnych lokacji i wiem kiedy wydobywa się z nich zapach włosów w odpływie zlewu albo prysznica… No ale ich jest dwoje ja tylko jeden Targeted individual… Tak to śmiga… Zachowałem spokój i podziękowałem im za wizytę… Użyli nawet jakiegoś środka chemicznego na zoobojętnienie zapachów. Dbają o mnie…

gaslighting