31 sierpnia miałem pracować od 8 do 17. Zdziwiło mnie że dostałem pracę w sobotę bo to się nie często zdarza. Poszedłem więc do pracy. O godzinie 15 prawie wszystkich zwolniono do domów. Tylko kilka osób zostało. Mi również kazano zostać. W pewnym momencie wszyscy na magazynie opuścili miejsce w którym ja pracowałem. Jakby umówieni nagle pochowali się gdzieś po kątach. Nagle czuję że przepływa przeze mnie jakaś energia. Nogi zacząłem mieć jak z waty. Od razu zorientowałem się, że zostałem zaatakowany na tym magazynie bronią energii skierowanej. Zabrakło kilku sekund abym stracił przytomność. Wiedząc że to atak energii skierowanej szybko postarałem się zmienić miejsce w którym przebywałem. Poszedłem w miejsce w którym znajdował się team leader i o “dziwo” wszystkie dolegliwości nagle znikły. Czułem się doskonale jak tylko opuściłem miejsce ataku energią skierowaną i podszedłem do miejsca gdzie przebywały inne osoby…

oseh-chart