Gościa usadowili w pokoju za ścianą. Przez całą noc używał “podwórkowej łaciny ” bardzo głośno. Do tego uderzał w ściany. Słuchał telewizji bardzo głośno. Po trzeciej godzinie wstał nagle i szedł prosto do moich drzwi. Szarpnął za klamkę. Drzwi były zamknięte więc nie wszedł. Gość zachowuje się jak obłąkany jak jest sam w pokoju. Wszystko się zmienia jak pojawi się właściciel budynku. Nagle staje się spokojniutki. Taki aktor ze spalonego teatru. Kolejny gangstalker wokół mnie… Peace and Love

44986051_257746451609546_338133158782304256_o

Advertisements