Tym razem byl to miroslaw. Sytuacja wygladala podobnie. Gosc dostaje nagle lepsza prace juz ma wyjezdzac ale w ostatnie dni przed wyjazdem musi jeszcze zasluzyc na ta lepsza prace nekajac Targeta. Gosc przychodzil pijany i ciagle powtarzal ze on czuje ze ja zgine w Holandii i ze musze szybko wyjezdzac i takie tam pierdoly… Totalnie bezduszny gosc i calkowicie posluszny tym ktorzy daja mu te srebrniki za nekanie Targetow.

oseh-chart

Advertisements