W ten tydzień od poniedziałku do piątku wstawałem o 4 rano przyjeżdżałem z pracy busem o ok 18 ( pracując każdego dnia około 10 godzin). Wypłaty jak do tej pory są na czas. Jest mniej wpisów na moim blogu, ale po prostu nie mam czasu na internet. Jeśli chodzi o tortury bronią energii skierowanej to w tym małym miasteczku w Holandii są dużo mniejsze niż we Wrocławiu. We Wrocku byłem atakowany tak okrutnie, że ledwo chodziłem. Tutaj moje ciało trochę odżyło. Dziękuje wszystkim którzy mnie wspierali… Peace and Love

stop gs eh

Advertisements