Byłem dzisiaj w szpitalu wojskowym. Podałem wszystkie okoliczności mojej utraty przytomności 18 stycznia. Powiedziałem że byłem przywieziony do szpitala przez karetkę. Zrobiono mi tam rezonans magnetyczny. Okazuje się że nie ma śladu w papierach ani w systemie informatycznym szpitala. Ja po tym zdarzeniu przez 3 tygodnie cierpiałem. Najwyraźniej ta akcja z utratą przeze mnie przytomności, utraty dużej ilości krwi jest utajniona… Szkoda że ja czułem 3 tygodnie ból fizyczny po tej ich akcji. Nie ma śladu po moim przyjeździe karetką do szpitala ani po rezonansie magnetycznym.

12112089_896273807116216_5993029036048254215_n

Advertisements