Dzisiaj czyli 12 lutego 2016 roku byłem w jadłodajni dla bezdomnych. Zjadłem sobie co miałem zjeść. Wychodząc poczułem że będę wymiotował. Nie wiem jakim cudem to powstrzymałem na chwile i pobiegłem to toalety. Na szczęście była bardzo blisko. To wymiotowanie było wywołane w sposób sztuczny, ale zdążyłem do toalety kulturalnie spuściłem wode i idę do miejsca w którym mieszkam. Nagle odczuwam że chce mi się  ” rzeźbić klocka” ale tak na maxa. To było naprawdę mało miłe. Znowu jakimś cudem doszedłem do toalety, ale to już tak biegiem nawet się nie rozbierałem tylko od razu do miejsca gdzie król chodzi piechotą… To straszne jak bardzo mogą kontrolować ludzki organizm (potrzeby fizjologiczne). Jutro też tam pójdę bo jedzenie smaczne. Zobacze co przygotowali na jutro… Peace&Love

mind control 2