Jest 15 grudnia 2014 kiedy wyszedłem na spacer gang stalking odbywał się jak zwykle. Z małym wyjątkiem. Ulicą jechało audi zwykłym tempem. Kiedy wszedłem na przejście dla pieszych nagle znacznie przyśpieszyło na tyle że musiałem zacząć biec. Gdybym nie zaczął biec ten samochód nie zdążyłby się zatrzymać i mnie potrącił. Doskonale wiedzą że mam kontuzjowane kolano. Od dzisiaj jest jasne że chcą mnie zlikwidować fizycznie. Powtarzam jestem Targetem od urodzenia przyspieszono smierc mojej Mamy i Chrzestnego. W nekanie mnie bylo zaangazowanych wielu ludzi ktorzy nie chca aby wyszlo na jaw ze uczestnicza w gang stalkingu… Kiedy to pisalem Polska czcionka przestala dzialac.