Kiedy postanowiłem sprzedać mieszkanie aby uwolnić się od tej zniewolonej przez zło rodziny która aktywnie uczestniczyła w przyśpieszeniu śmierci mojej Mamy i Chrzestnego. Co najmniej kilkoro osób z tej rodziny było aktywnymi gang stalkerami. Ciotka która przychodziła do mnie raz, dwa razy w tygodniu pojawiała się akurat wtedy jak przychodzili potencjalni kupcy. Jakby skądś wiedziała kiedy przychodzą. Osoba pośrednicząca w sprzedaży mojego mieszkania nazywała sie Monika Ładosz-PIŁAT (nadal nie mogę sie doprosić o akt notarialny zmieniła firme i nie odpowiada na moje maile). Notariusz który pisał akt notarialny znajdował sie na ulicy Wojska Polskiego… Ciekawy zbieg okoliczności…

Advertisements